Kolejnym mechanizmem, który opiszę jest efekt Zeigarnik. Został on odkryty i opisany przez Blumę Zeigarnik w 1927 roku. Zacznę od krótkiej anegdoty.
Kelnerzy lepiej pamiętają osoby, które jeszcze nie uregulowały rachunku, od tych, które zapłaciły. I w momencie, gdy klient płaci, kelner o nim zapomina. Rzeczywiste badania Zeigarnik wyglądały trochę inaczej - historia z kawiarni to legenda założycielska tych badań, a nie ich wynik. To, co było ważne, to to, że niedokończone zostaje aktywne w głowie. Podobno Ernest Hemingway miał w zwyczaju urywać swoje teksty w miejscu, gdzie wiedział co dalej pisać, żeby kolejnego dnia do nich wrócić i pisać „na fali”. To też anegdota, nie dane - ale dobrze oddaje mechanizm. Idzie za tym dużo więcej - efekt Zeigarnik może być dla nas zarówno przekleństwem, jak i wybawieniem. Dlaczego?
Przekleństwo
Ruminacje, natrętne myśli, zadręczanie się, pytania „a gdybym…”, brzmi znajomo? Mają wspólne korzenie - nie kończą się, wracają, męczą. To są otwarte, „niedokończone”, sprawy w naszej głowie. I nie ma na nie odpowiedzi - to wynika z ich otwartej konstrukcji. Odpowiedzią jest powrót do ciała, do czegoś co robimy, chociażby to było leżenie. Im szybciej, tym lepiej. Krucha homeostaza, jeśli taką w ogóle mamy w kryzysie, zostaje zniszczona w sekundy, kiedy zostajemy z tymi myślami. Podstawową technikę, jak sobie z tym radzić, opisałem w artykule „ZONA" .
Ruminacje, zadręczanie się, zamartwianie
To się domaga osobnego akapitu. Chociaż każdy mechanizm jest opisany oddzielnie, moje założenie jest takie - tutaj działa zarówno efekt Zeigarnik, jak i efekt białego niedźwiedzia . Dlatego ruminacje, zadręczanie się, zamartwianie są tak ciężkie w obsłudze. Otwarta pętla - efekt Zeigarnik - bywa dodatkowo wzmacniana przez to, że próbujemy o tym nie myśleć: tłumimy myśli i dochodzi do efektu odbicia.
Wybawienie
Możemy też wykorzystać ten mechanizm na naszą korzyść. Przy natłoku wspomnień - i to ważne - wspomnień, myśli, które nie są gdybaniem ani ruminacjami, możemy stworzyć okno żałobowe. Sytuacja jest prosta - planujemy, że np. dzisiaj o 19 pozwolimy sobie na przeżywanie myśli. Z ruminacjami i gdybaniem to nie przejdzie - to są otwarte konstrukcje i tam pomaga głównie powrót do ciała. Dlaczego to działa? Badania Masicampo i Baumeistera pokazują, że samo zaplanowanie rzeczy działa na umysł jak domknięcie - stąd przerywa pętlę.
W skrócie
- Ruminacje, zadręczanie się, zamartwianie → powrót do ciała
- Wspomnienia, fakty → okno żałoby
- Jeśli nie działa → powrót do ciała
Bibliografia
Zeigarnik, B. (1927). Über das Behalten von erledigten und unerledigten Handlungen. Psychologische Forschung, 9, 1-85.
Masicampo, E. J., Baumeister, R. F. (2011). Consider it done! Plan making can eliminate the cognitive effects of unfulfilled goals. Journal of Personality and Social Psychology, 101(4), 667-683.
Komentarze